Pożyczka chwilówka

Pożyczka chwilówka – czy taka usuga może być bezpieczna?

Instytucje pozabankowe udzielają coraz więcej pożyczek krótkoterminowych, zwanych chwilówkami. Mimo, że tak wielu Polaków miało już okazję z nich skorzystać, w społeczeństwie wciąż krąży o nich mnóstwo mitów i stereotypów. Najpopularniejszym i jednocześnie najmniej konkretnym jest przekonanie, że biorąc chwilówkę po prostu sobie szkodzimy. Zaszkodzić można sobie tak naprawdę nawet pożyczką bankową, jeśli nie będziemy przestrzegać zasad zdrowego rozsądku i zwyczajnej ostrożności.

O czym warto pamiętać

Niezależnie od rodzaju zaciąganej pożyczki, każda z nich jest finansowym zobowiązaniem. Główna różnica między zobowiązaniem z banku a chwilówką to czas dostępności pieniędzy. Na chwilówkę czekamy zazwyczaj nie dłużej niż dzień od złożenia wniosku i spłacamy ją po równie krótkim czasie – od tygodnia do 30 dni. W przypadku pożyczek bankowych oba okresy się wydłużają (wszystkie różnice między chwilówką a kredytem opisano tutaj). Taka specyfika pożyczek – chwilówek sprawia, że wydają się one stworzone do finansowania nieprzewidzianych zakupów, na przykład niezwykłych promocji, których szkoda by było odpuścić, albo napraw sprzętów, które psują się zazwyczaj wtedy, kiedy nie mamy środków na ich naprawę. Biorąc jednak pod uwagę krótki termin spłaty warto decydować się na chwilówki tylko wtedy, kiedy jesteśmy pewni, że upływie tego okresu będziemy w stanie je w całości spłacić.

Błędem jest postrzeganie chwilówek jako sposobu na rozwiązanie długofalowych problemów z budżetem domowym. Zadłużanie się w celu spłacenia wcześniejszych długów nigdy nie jest dobrym pomysłem. Zamiast poprawić stan finansów, w efekcie go pogarszamy. Być może właśnie osoby, które praktykują takie podejście do chwilówek są autorami powiedzeń o ich szkodliwości.

Innym sposobem na napytanie sobie biedy po wzięciu chwilówki jest zaciągnięcie jej na wysokość większą, niż jest nam potrzebna, większą, niż będziemy mogli spłacić. Tymczasem firmy pozabankowe jeszcze przed wzięciem pożyczki informują o jej całkowitych kosztach. Już na swoich stronach internetowych udostępniają proste w obsłudze kalkulatory pożyczek, na których można wybrać interesującą nas kwotę i termin spłaty, a potem uzyskać informację, ile dokładnie pieniędzy będziemy musieli oddać.

Zawsze można zrezygnować

Niektórzy wpadają w finansowe kłopoty między innymi dlatego, że kiedy mają przed sobą już sporządzoną umowę, nie czytają jej, ufając, że wszystko w niej opisane jest tak, jak w reklamie. Czasem także uważają, że jest już zbyt późno na rezygnację. Tymczasem z nawiązania umowy można zrezygnować w każdym momencie, zwłaszcza jeśli odkryjemy w jej treści coś, czego się nie spodziewaliśmy, coś, co nam nie odpowiada lub wydaje się niejasno sprecyzowane. Nikt nie może zmusić nas do podpisania pożyczki. A nawet jeśli już to zrobimy, mamy całe 14 dni na uruchomienie procedury rezygnacji. Firma pożyczkowa nie może jej nam odmówić ani utrudniać.

Jeśli będziemy pamiętać o tych kilku zdroworozsądkowych zasadach przy podejmowaniu pożyczki, jest duża szansa, że nie stanie się ona dla nas problemem czy nadmiernym obciążeniem, a zamiast tego – pomoże wtedy, kiedy potrzebna będzie pomoc.