czujnik siarkowodoru

Zatrucie siarkowodorem — jak udzielić pomocy?

Do zatrucia siarkowodorem może dojść zwłaszcza w fabrykach przemysłowych: rafineryjnych, hutniczych czy tworzyw sztucznych. Za bezpieczeństwo w takich miejscach odpowiada czujnik siarkowodoru, ale do zatrucia może dojść również w innych miejscach. Jak pomóc w takich sytuacjach?

Zatrucie siarkowodorem — jak rozpoznać?

Siarkowodór to gaz o bardzo charakterystycznym zapachu, który przypomina zgniłe jaja. Nie sposób nie wyczuć go w powietrzu, ale warto reagować już w momencie, kiedy poziom gazu niebezpiecznie podnosi się w powietrzu. Urządzenia alarmujące, takie jak czujnik siarkowodoru pozwalają odpowiednio wcześnie rozpocząć ewakuacje, dzięki czemu do zatrucia może po prostu nie dojść.

Poza fabrykami i miejscami związanymi z niektórymi gałęziami przemysłu do zatrucia siarkowodorem może dojść również w kanałach, dołach kloaczych, nieużywanych, starych i zanieczyszczonych studniach, w których trwa proces rozkładu i gnicia ciał organicznych. Osoby przebywające w takich miejscach i niewyposażone w czujnik siarkowodoru mogą być narażone na szkodliwe działanie gazu. Przy małych stężeniach dochodzi w pierwszej kolejności do podrażnienia spojówek i rogówki oczu, kataru, kaszlu, mdłości i ślinienia. Odczuwalne objawy to także ból głowy, obniżenie ciśnienia tętniczego i jednoczesne przyspieszenie tętna. Jeśli człowiek w dalszym ciągu pozostaje pod wpływem działania gazu, dochodzi do obrzęku płuc.

Zatrucie siarkowodorem — pierwsza pomoc

W pierwszej kolejności, osoby z objawami zatrucia siarkowodorem należy wynieść ze skażonego pomieszczenia, najlepiej na świeże powietrze. Następnie zabezpieczyć i podtrzymywać czynności życiowe i ułożyć poszkodowanego w pozycji bocznej bezpiecznej. Skażoną odzież trzeba usunąć, a skórę umyć dużą ilością wody z mydłem. Warto również przemyć spojówki wodą. Z kolei najlepszą profilaktyką jest wyposażenie się w czujnik siarkowodoru, który bezbłędnie wykrywa szkodliwy gaz.