Pora na szczelinowanie geotermalne

Technika, która zrewolucjonizowała wydobycie gazu, może zainicjować kolejny boom energetyczny.

We wnętrzu naszego globu są zmagazynowane gigantyczne ilości ciepła. Pod naszymi stopami jest go tyle, że gdyby udało się odzyskać z tego tylko 2%, wszystkie obecne potrzeby USA zostałyby zaspokojone z nadwyżką 2000 razy – wynika z analizy wykonanej przez Massachusetts Institute of Technology. Szczelinowanie – ta sama technika, którą wykorzystuje się do wydobycia gazu ziemnego – może sprawić, że pozyskiwanie energii geotermalnej stanie się uzasadnione ekonomicznie. Pomysł jest prosty. Sprowadza się do pompowania wody lub innych płynów głęboko pod powierzchnię. Znajdujące się tam gorące skały podgrzewają wodę, zmieniając ją w przegrzaną parę, która unosi się do góry i porusza turbiną produkującą prąd. Tam, gdzie ciepło i wody geotermalne znajdują się płytko, wzniesienie takiej elektrowni jest względnie proste. Jednak takich miejsc jest na Ziemi niewiele. Szczelinowanie – technika polegająca na otwieraniu niewielkich pęknięć w skałach – może zainicjować ,rewolucję. Te same szczeliny, które uwięzionemu w skałach gazowi ziemnemu pozwalają wydostać się na powierzchnię, mogą utorować drogę również ciepłu, i o praktycznie wszędzie.

Służba Geologiczna Stanów Zjednoczonych (US Geological Survey) ocenia, że w ten sposób można pozyskać około 500 GW energii elektrycznej – półtora raza więcej, niż wynosi łączna moc wszystkich amerykańskich elektrowni węglowych. Ten olbrzymi potencjał zachęcił Departament Energii do zainwestowania 5,4 mln dolarów w pierwszy geotermalny system zaawansowanej geotermii (EGS) stworzony przez specjalistów z Ormat Technologies. Należąca do tej firmy etektrownia Desert Park w pobliżu Reno w Nevadzie rozpoczęła dostarczanie prądu w kwietniu tego roku. Elektrownie EGS pracują też w Europie i Australii. „EGS to wielka szansa – mówi Douglas Hollett, który dawniej doradzał koncernom naftowym, a dziś kieruje biurem technik geotermalnych w amerykańskim Departamencie Energii. – Najważniejsze, aby to robić w sposób niezawodny i odpowiedzialny Na razie jednak udział geotermii w światowej produkcji energii wynosi mniej niż procent jak zauważył ostatnio tygodnik Science. Powód jest oczywisty pieniądze. Zanim zbuduje się elektrownię, co trwa wiele lat i mnóstwo kosztuje, trzeba wydać 6-8 mln dolarów na wykonanie odwiertu. ryzyko polega na tym, że może okazać się on suchy – nie pojawi się w nim gorąca para. Komu trafi się zbyt wiele takich suchych odwiertów, zostaje bankrutem, zanim wyprodukuje i sprzeda pierwszy kilowat.

Potrzebne są metody redukujące takie ryzyko. Departament Energii zdaje sobie z tego sprawę. Dlatego finansuje badania nad skuteczniejszym poszukiwaniem ciepła geotermalnego metodami szczelinowania. Ponieważ wyniki tych prac mogą się przydać do pozyskiwania tradycyjnych złóż ropy i gazu, koncerny paliwowe mogłyby pokryć część rachunków za badania nad zaawansowaną geotermią. „Wiemy, że interesują się tym, co robimy”- mówi Hollett.