szambo ekologiczne

W jakiej sytuacji szambo ekologiczne będzie lepsze od przydomowej oczyszczalni ścieków?

Posiadacze działek budowlanych, pozbawionych dostępu do kanalizacji ściekowej, stają przed dylematem: szambo czy przydomowa oczyszczalnia ścieków? Odpowiedź nie jest oczywista, bo nie zależy tylko od naszej decyzji i od prostej kalkulacji kosztów. Musimy uwzględnić także lokalne przepisy i warunki glebowe. W jakich sytuacjach szambo będzie lepszym, a nawet jedynym możliwym rozwiązaniem?

Panuje dość powszechne przekonanie, że szambo, czyli bezodpływowy zbiornik na ścieki, jest tani w budowie w porównaniu z przydomowymi oczyszczalniami ścieków. Czy tak jest w rzeczywistości?

Czy szambo jest tanie w budowie, ale drogie w eksploatacji?

Jeżeli chcemy poznać rzeczywiste koszty zagospodarowania nieczystości bytowych z użyciem szamba i przydomowej oczyszczalni ścieków, musimy rozważyć w dłuższej perspektywie wydatki związane z eksploatacją. Zalety takiej kalkulacji tłumaczy przedstawiciel firmy Mawex-Eco, instalatora szamb i przydomowych oczyszczalni na terenie Małopolski: – „Szambo jest tanie na etapie budowy. Zakup zbiornika i jego instalacja, szczególnie w przypadku szamb z tworzyw sztucznych są bardzo atrakcyjne cenowo w zestawieniu z oczyszczalnią ścieków. Nawet budowa prostej oczyszczalni drenażowej generuje wyraźnie większe koszty od posadowienia szamba. Jeszcze mniej korzystnie wypada różnica pomiędzy kosztami początkowymi szamba i biologicznej oczyszczalni ścieków. Jednak należy pamiętać, że szamba i oczyszczalnie są inwestycjami wieloletnimi i w takiej perspektywie należy oceniać koszty ich użytkowania. Prawidłowość ogólna pozostaje niezmienna: szambo jest tanie w budowie, ale drogie w eksploatacji. Przydomowa oczyszczalnia ścieków dokładnie odwrotnie: koszty zakupu są znaczne, ale szybko zwracają się dzięki taniej eksploatacji”.

Z przytoczonej wypowiedzi jasno wynika, że błędem byłoby ocenianie kosztów instalacji ściekowej tylko po cenie zakupu i budowy. Konieczne jest oszacowanie kosztów eksploatacyjnych na przestrzeni przynajmniej kilku lat. W przypadku szamba trzeba określić, ile ścieków będziemy produkowali, jak często będą wywożone i jakie są koszty usług firm asenizacyjnych z naszej okolicy. Może okazać się, że w ciągu 2-3 lat łączny koszt wywożenia szamba wyrówna cenę nawet oczyszczalni biologicznej.

Nie oznacza to, że przydomowe oczyszczalnie ścieków są całkowicie bezkosztowe w eksploatacji. W przypadku modeli biologicznych ze sztucznym napowietrzaniem należy uwzględnić koszty energii elektrycznej, ewentualnych napraw czy stosowanych biopreparatów. Nie należy też zapominać, że oczyszczalnia wymaga okresowego usuwania osadu.

Rzetelnie przeprowadzona kalkulacja, uwzględniająca lokalne stawki usług asenizacyjnych, pozwoli nam określić realne koszty utylizacji ścieków bytowych. Jednak koszty nie są jedynym czynnikiem, który należy uwzględnić przy wyborze pomiędzy szambem a przydomową oczyszczalnią ścieków.

Czy warunki glebowe mogą przesądzić o wyborze szamba lub oczyszczalni?

Jeżeli planujemy budowę drenażowej oczyszczalni ścieków, to warunki glebowe mają kluczowe znaczenie. Na gruntach o niskiej przepuszczalności (gliny, iły, skała) budowa oczyszczalni drenażowej może okazać się niemożliwa lub bardzo utrudniona i kosztowna. Wynika to stąd, że do jej właściwego funkcjonowania konieczna jest wymiana gruntu rodzimego w rozsączalniku. Zastąpienie gliny piaskiem i żwirem jest niezbędne do tego, aby drenaż nie zatykał się i stwarzał warunki do rozwoju błony biologicznej.

W opisanej sytuacji mamy do wyboru dwie opcje: oczyszczalnia biologiczna lub zbiornik bezodpływowy (szambo). Oczyszczalnie biologiczne też potrzebują odprowadzenia oczyszczonego ścieku. Jednak jest on na tyle czysty, że nadaje się do podlewania upraw lub (po uzyskaniu odpowiedniego zezwolenia) do odprowadzenia do naturalnych cieków wodnych (rzeki, rowy melioracyjne). Oczyszczalnia biologiczna jest niezależna od warunków glebowych, bo wszystkie procesy utylizacji ścieków zachodzą w zamkniętym, kompaktowym zbiorniku.

Oczyszczalnie biologiczne są skuteczne i wygodne w użyciu, jednak relatywnie drogie. Dlatego ponownie przyda nam się dokładna kalkulacja kosztów eksploatacji, która poprzedzi decyzje zakupowe. Po przeanalizowaniu potrzeb i ilości odprowadzanych ścieków może okazać się, że szambo to lepsza i tańsza opcja od przydomowej oczyszczalni. Dobrym przykładem jest domek letniskowy, który użytkujemy przez kilka czy kilkanaście tygodni w roku lub tylko w trybie weekendowym. W takich warunkach nawet oczyszczalnie odporne na wahania ilości zrzucanych ścieków nie będą funkcjonować poprawnie. Praktycznie przy każdej wizycie konieczny będzie rozruch oczyszczalni, co jest nie tylko mało komfortowe, ale też wiąże się z kosztami (zakup biopreparatów). W takich warunkach znakomicie sprawdzi się szambo. Jest w pełni bezobsługowe, a pojemność kilku metrów sześciennych skutecznie zabezpiecza potrzeby sporadycznego użytkowania przez kilkuosobową rodzinę.

Czy wielkość działki i przepisy miejscowe wpływają na wybór sposobu utylizacji ścieków?

Wielkość działki, na której stoi nasza nieruchomość, ma znaczenie w przypadku budowy instalacji drenażowej. Może okazać się, że zabraknie miejsca na posadowienie zbiornika i rozprowadzenie drenażu. Jednak są to przypadki jednostkowe. O wiele ważniejsze jest rozpoznanie miejscowych regulacji odnośnie do oczyszczania ścieków. Lokalne władze mogą zakazać na wybranych terenach budowy przydomowych oczyszczalni ścieków. Zakaz nie musi być całkowity, lecz dotyczyć tylko urządzeń niespełniających określonych wartości oczyszczania ścieków. Zaznajomienie się z lokalnymi regulacjami oszczędzi nam wiele nerwów i kosztów.

Zdarza się też, że nasza działka położona jest na terenach chronionych lub w sąsiedztwie ujęć wodnych i budowa jakiejkolwiek oczyszczalni ścieków nie wchodzi w grę. W takich okolicznościach jedynym rozwiązaniem problemu odprowadzania ścieków jest szczelne szambo z tworzyw sztucznych.