choroba alkoholowa

Fakty i mity nt. choroby alkoholowej

Nie da się ukryć, że picie alkoholu jest nieodłącznym elementem naszej kultury, rodzinnych uroczystości, spotkań ze znajomymi. Wiele osób jednak, nie chcąc dostrzec problemu, jakim jest alkoholizm, wierzy w wiele szkodliwych mitów, które sprawiają, że choroba alkoholowa wydaje się rzadka, odległa, niegroźna. Mity te warto obalać, edukować społeczeństwo i zwrócić uwagę na to, że coraz więcej osób potrzebuje pomocy w leczeniu alkoholizmu i nie powinno się bagatelizować objawów choroby alkoholowej.

Każdy alkohol może uzależnić. Każdego.

Wiele osób myśli, że prawdziwym alkoholem jest tylko wódka i że są alkohole lepsze i gorsze. Pokutuje przekonanie, że wódka, która ma 40% alkoholu, jest bardziej uzależniająca, niż piwo. Jednak piwo, które ma 5% alkoholu, także może prowadzić do nietrzeźwości i z czasem uzależnić. Jedna szklanka piwa (a zwykła puszka tego napoju zawiera dwie szklanki), to tyle, co mały kieliszek wódki. Każdy napój alkoholowy, także wino, zawiera alkohol etylowy, ale w różnym stężeniu. I każdy napój oddziałuje na organizm, nawet jeśli ktoś uważa, że ma „mocną głowę”. Osoby z „mocną głową”, czyli upijające się później, są bardziej narażone na rozwinięcie się choroby alkoholowej. Brak objawów upicia się daje złudne wrażenie bezpieczeństwa. Alkoholik to nie tylko ta osoba, która pije dzień w dzień. Na terapię leczenia choroby alkoholowej trafiają także alkoholicy, którzy piją kilka razy w roku. To, że potrafimy długo zachować abstynencję, nie oznacza, że alkoholizm nam nie grozi. Problem dotyczy także osób z wyżyn społecznych. Wbrew mitom alkoholikami nie są tylko ludzie z patologicznych środowisk. Uzależnić może się absolutnie każdy, niezależnie od statusu społecznego, ale i płci. Chociaż faktem jest, że kobiety szybciej się upijają. Upijają się także nieco inaczej niż mężczyźni, częściej bowiem piją w samotności.

Alkohol nie rozwiązuje żadnych problemów

I tutaj pojawia się naprawdę wiele mitów. Alkohol nie jest lekarstwem „na serce”. Powoduje natomiast niebezpieczne „skoki” ciśnienia tętniczego krwi oraz uszkadza ścianki naczyń krwionośnych. Alkohol nie poprawia także nastroju i nie może być „sposobem” na kłopoty. Natomiast po wytrzeźwieniu pojawia się uczucie większego napięcia i niepokoju. Alkohol nie rozgrzewa też organizmu, bo efekt rozgrzania ten jest chwilowy. Osoby, które po przemarznięciu szybko wypijają alkohol, częściej się przeziębiają. Kolejnym mitem jest to, że alkohol poprawia trawienie. Tymczasem faktycznie drażni i uszkadza śluzówki. Negatywnie działa na pracę jelit, utrudnia wchłanianie pokarmów, osłabia procesy trawienia i wywołuje zaburzenia wchłaniania. I na pewno alkohol nie pomaga na sen, a może go poważnie zaburzyć, uniemożliwiając nocną regenerację.

Alkoholizm to choroba nieuleczalna

Mitem jest to, że żeby nie pić, wystarczy chcieć. Tymczasem choroba alkoholowa osłabia silną wolę pijącego. Trudno jest przestać pić nawet osobom, które potrafią wytrzymać kilka dni czy tygodni w abstynencji. Nawet po terapii leczenia wiele osób odczuwa głód alkoholowy. Leczenie choroby alkoholowej polega więc także na terapii psychologicznej i to długofalowej. Alkoholizm został zakwalifikowany do Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10. To choroba, z której nie da się całkowicie wyleczyć. Alkoholik już na zawsze pozostaje alkoholikiem, natomiast możliwe jest jednak zachowanie trwałej abstynencji co powstrzyma nawrót choroby.

Artykuł powstał we współpracy z https://detox24h.pl/