próchnica

Czym jest próchnica zębów?

Choć o próchnicy słyszał zapewne każdy z nas, to stosunkowo niewiele osób zdaje sobie sprawę z faktu, że jest to choroba… zakaźna. Między innymi właśnie z tego powodu nie należy pożyczać innym własnej szczoteczki do zębów. Aby jednak doszło do rozwoju schorzenia wywołanego przez bakterie (a konkretnie: niektóre paciorkowce, tak czy owak bytujące w jamie ustnej większości ludzi), muszą zaistnieć po temu odpowiednie warunki.

Próchnica polega bowiem na niszczeniu tkanek twardych zęba przez kwasy, które wytwarzane są właśnie przez owe drobnoustroje. Te ostatnie potrzebują zaś pokarmu do życia, a czasu – do namnażania się. Bakterie żywią się cukrami występującymi w tym, co jemy, szczególnie zaś w produktach takich jak słodycze, słodzone napoje gazowane czy chipsy.

Co jeszcze sprzyja próchnicy

Resztki jedzenia zalegające na zębach to prawdziwy raj dla próchnicotwórczych paciorkowców. Dlatego tak ważne jest regularne, dokładne szczotkowanie zębów, a także czyszczenie przestrzeni między nimi z użyciem nitki dentystycznej lub specjalnego irygatora. Niektóre miejsca mimo wszystko pozostają poza naszym zasięgiem, dlatego co najmniej raz na pół roku warto udać się na wizytę kontrolną do stomatologa, który oceni, czy próchnica nie zdążyła jednak zaatakować zębów. Narażone są na to zwłaszcza osoby z defektami szkliwa oraz zmniejszonym wydzielaniem śliny (zarówno szkliwo, jak i ślina stanowią naturalne czynniki chroniące przed próchnicą), a także dzieci i młodzież, u których kanaliki zębinowe są szersze niż u dorosłych.

Objawy

Tylko specjalista będzie też w stanie określić, czy obecne na zębach przebarwienia to właśnie próchnica. Jak dowiadujemy się w przychodni stomatologicznej ES Dentica w Tychach, objawia się ona nie tylko ciemnymi dziurami, ale też plamkami w kolorze od czarnego i brązowego, przez żółty i kremowy, po nawet śnieżnobiały. Mało tego – choroba może rozwijać się we wnętrzu zęba, który wygląda na całkiem zdrowy (bo zdążył się powierzchownie zremineralizować), i dać o sobie znać dopiero dolegliwościami bólowymi.

Stadia rozwoju próchnicy i jej leczenie

Na wczesnym etapie, gdy produkowane przez bakterie kwasy rozpuszczają szkliwo, rozwój schorzenia powstrzymać można dzięki dokładnemu oczyszczeniu zajętego miejsca i zastosowaniu preparatów zawierających związki fluoru w wysokim stężeniu. Jeśli jednak nie zostaną podjęte odpowiednie działania, próchnica atakuje kolejne warstwy szkliwa, aby z czasem dotrzeć do zębiny. Rozmiękczone kwasami tkanki zęba można (i trzeba!) wówczas usunąć w procesie borowania, aby następnie założyć wypełnienie, potocznie nazywane plombą. Jest to zabieg bardziej kosztowny niż samo czyszczenie i remineralizacja, zwykle jest też bolesny, wymaga więc zastosowania znieczulenia. Najdotkliwsze zarówno dla samego pacjenta, jak i jego portfela jest leczenie kanałowe, które musi być przeprowadzone w sytuacji, gdy wskutek pogłębiającej się próchnicy dojdzie do zapalenia miazgi zęba.

Profilaktyka

Widać więc jak na dłoni, że z wizyt w gabinecie stomatologicznym nie ma co odwlekać czy wręcz ich unikać. Regularne kontrole i zabiegi profilaktyczne (jako choćby zdejmowanie kamienia nazębnego, piaskowanie czy lakierowanie) to oszczędność zarówno pieniędzy, jak i czasu, bólu czy nerwów. Podstawą jest jednak oczywiście codzienne mycie zębów i unikanie pokarmów mogących przyspieszać pojawianie się ubytków próchnicowych.